ROZRYWKA

5 AKTORÓW, DLA KTÓRYCH WARTO OBEJRZEĆ FILM

By on 20 listopada 2016

Kiedy widzę w obsadzie przynajmniej jednego z poniżej wymienionych aktorów, jestem zwykle spokojny o to, że film nie będzie totalnym gniotem, warto dać mu szansę i wydać pieniądze na bilet do kina. Oczywiście bywa, że ktoś zagra znakomitą rolę, a film mimo wszystko jest przeciętny, ale tych pięciu aktorów, o których zaraz przeczytasz, ma niezłego nosa do wybierania ról, które przyjmują i kiedy po przeczytaniu scenariusza decydują się na zagranie w filmie, jest spora szansa, że wyjdzie z tego coś dobrego, a często nawet wybitnego.

No to startujemy z listą 5 aktorów, których nazwisko sprawia, że niespecjalnie interesuje mnie, o czym jest film, po prostu chcę go oglądnąć.

AL PACINO

Al Pacino, aktor, film, corleone

Obecnie Al Pacino jest już bliżej niż dalej osiemdziesiątki, ale w tym zawodzie wiek to niekoniecznie przeszkoda. Nie trafiłem na słaby film z Alem, wszystkie, które widziałem, były bardzo dobre, albo rewelacyjne. Pierwszą szerzej znaną kreacją jaką zagrał, była rola Michaela Corleone w pierwszym „Ojcu Chrzestnym”, chociaż został tam, jak wszyscy inni z resztą, przyćmiony przez znakomitego Marlona Brando. Później został szerzej poznany dzięki niesamowitej roli Tonego Montany w „Człowieku z blizną”. Był też znakomity „Zapach kobiety”, „Donnie Brasco”, „Gorączka”, nieco mniej znany „Rekrut” i oczywiście absolutnie mistrzowski „Adwokat diabła”. Próbowałem wytypować mój ulubiony film z Alem Pacino, ale nie potrafię wybrać. Wszystkie uwielbiam, wszystkie polecam.

LEONARDO DiCAPRIO

Wilk z wall street, leonardo dicaprio, titanic

Może nie każdy film z jego udziałem wyszedł tak jakbym tego chciał, ale sam Leo rzadko miewa słabsze momenty. Na szerokie wody wypłynął oczywiście na „Titanicu”, ale kilka lat wcześniej przeszedł sam siebie wcielając się w rolę chorego umysłowo chłopca w filmie „Co gryzie Gilberta Grape’a”. Odegranie tej postaci było prawdziwym majstersztykiem. Pokazał w niej swój wielki talent i możliwości. Oglądając film, nie wiedziałem, że postać ta grana jest przed DiCaprio, postać została zagrana tak wiarygodnie, że przypuszczałem, że może wciela się w nią jakiś autystyczny aktor. Kiedy na napisach końcowych zobaczyłem, kto wcielił się w tę postać, szczękę zbierałem z podłogi przez jakieś 10 minut. Ponadto grając w takich filmach jak „Wilk z Wall Street”, „Zjawa”, „Incepcja”, „Wyspa Tajemnic”, czy „Django”, Leo pokazał, że nie jest aktorem jednej miny i może wcielać się w bardzo różnorodne postaci. Jedyne filmy z jego udziałem, które nie przypadły mi do gustu to „Wielki Gatsby” i „Gangi Nowego Jorku”, ale to niekoniecznie za sprawą jego gry.

TOM HANKS

TOM HANKS, KAPITAN PHILIPS, ZIELONA MILA

O moim uwielbieniu do Toma Hanksa, które zaczęło się od „Forresta Gumpa” pisałem już TUTAJ. Tom ma niezwykły dar do wybierania filmów, w których zagra. Wiele z tych, w których zagrał główną rolę urosło do rangi klasyków kina. Kto nie zna „Szeregowca Ryana”, „Zielonej mili”, nieco wyidealizowanego, ale świetnego „Cast away – poza światem”, bezbłędnego „Terminala”, „Kapitana Philipsa”, czy „Mostu szpiegów”? No właśnie. Zasługuje na miejsce w tym zestawieniu jak mało kto, nawet mimo ostatniego, zupełnie nieudanego „INFERNO„. Pisząc ten wpis, zdałem sobie sprawę, że mam z nim do oglądnięcia jeszcze kilka pozycji, między innymi „Filadelfię”, czy „Kompanię Braci”. Hm, chyba wiem, co będę robił wieczorem.

JOHNNY DEPP

piraci z karaibów, jack sparrow, johnny depp

Ostatnio Johnny nie ma zbyt dobrej passy, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym, bo przytrafiło mu się ostatnimi czasy kilka słabiutkich ról, ale osobiście tak dobrze wspominam jego kreacje z wcześniejszych lat, że nie wyobrażam sobie, aby mogło go zabraknąć w tym zestawieniu. Był doskonały w „Dziewiątych wrotach”, „Blow” czy „Sekretnym oknie”, ale to co zrobił z „Piratami z Karaibów” to mistrzostwo świata i okolic. Nadał niesamowity klimat tej serii (chociaż nie udało mu się uratować czwartej, dużo słabszej od poprzednich części) i chyba nikt nie wyobraża sobie, aby ktokolwiek inny mógł odegrać tę rolę. Myślę, że ogromny sukces tej serii to głównie zasługa Johnnego.

ANTHONY HOPKINS

ANTHONY HOPKINS, HANNIBAL LECTER, MILCZENIE OWIEC

Człowiek, który mam wrażenie, przez całe życie ma tyle samo lat – dużo. Kupił mnie fenomenalną rolą doktora Hannibala Lectera i już samo to wystarczy, by znalazł się w gronie moich ulubionych aktorów. Dodatkowo swój kunszt potwierdził grą w „Słabym punkcie” oraz „Rytuale”, filmie, który wspominam jako nieco słabszy, jednak Hopkins wcielający się tam w rolę specyficznego księdza, dodał filmowi sporo polotu. Wahałem się trochę czy w tym miejscu powinien się znaleźć właśnie Anthony Hopkins, czy może Robert De Niro, ale ostatecznie postawiłem na tego pierwszego.


A Ty jakich aktorów cenisz i jakie filmy z nimi szczególnie polecasz? Daj znać, bo zima idzie, strach na mróz wychodzić, muszę zrobić jakąś listę filmów wartych obejrzenia. Dzięki!

TAGS
o mnie

Siemano z rana! Jestem Marek. Patrzę na otaczający mnie świat z przymrużeniem oka. Lubię się śmiać i w każdej sytuacji staram się szukać pozytywów. W rozmowach często cytuję polskie filmy. Nigdy, ale to przenigdy nie stosuję sarkazmu! Nawet teraz. Mimo, że uwielbiam spać, to nigdy nie ucinam sobie drzemek w ciągu dnia, bo szkoda mi życia. Zapraszam do mojego świata ;-)

Dołącz na facebookU
Szukaj
newsletter
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić żadnego wpisu!

Social Media