PODRÓŻE

JESZCZE JEDEN RZUT OKA NA BALI

By on 8 października 2016

Bali da się pokochać od pierwszego wejrzenia. Nazwa tej egzotycznej wyspy zawsze kojarzyła mi się z rajskimi plażami, ale okazało się, że ich tam nie znalazłem. Nie, żebym jakoś szczególnie wytrwale szukał, jednak Bali wciągnęło mnie swoim klimatem, pozytywnie nastawionymi mieszkańcami i bujną roślinnością tak bardzo, że plaże zeszły totalnie na drugi plan. Z resztą, czas na plażowanie zarezerwowaliśmy sobie na Gili. Bali chcieliśmy zobaczyć z nieco innej, mniej turystycznej strony, zaglądając w mało popularne zakątki. Mam nadzieję, że kilka poniższych zdjęć pozwoli poczuć klimat wyspy i może zachęci Cię do jej odwiedzin.

Balijski nagrobek.

Jaki kraj, takie ostrzeżenia.

Taka tam suszarka.

Sklepik pośrodku niczego.

Gekony są wszędzie. Szczególnie wieczorami.

Pani się zorientowała, że nie ma kasku.

Balijski cmentarz. I „pomniki”.

Możliwość zobaczenia tego na żywo, przyjrzenia się ludziom i porozmawiania z nimi, to bezcenne przeżycie. Niektórzy są rozczarowani po odwiedzinach na Bali. Może jadąc tam, oczekują czegoś innego, niż dostają. Jeśli dasz się spontanicznie ponieść temu, co Cię tam zastanie, gwarantuję, że się zakochasz.

TAGS
o mnie

Siemano z rana! Jestem Marek. Patrzę na otaczający mnie świat z przymrużeniem oka. Lubię się śmiać i w każdej sytuacji staram się szukać pozytywów. W rozmowach często cytuję polskie filmy. Nigdy, ale to przenigdy nie stosuję sarkazmu! Nawet teraz. Mimo, że uwielbiam spać, to nigdy nie ucinam sobie drzemek w ciągu dnia, bo szkoda mi życia. Zapraszam do mojego świata ;-)

Dołącz na facebookU
Szukaj
newsletter
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić żadnego wpisu!

Social Media