PODRÓŻE

WSZYSTKO CO MUSISZ WIEDZIEĆ, BY UŁATWIĆ SOBIE PODRÓŻOWANIE

By on 23 marca 2017

podróże, wskazówki, porady, jak ułatwić sobie podróżowanie

Marzec to bardzo dobry czas, żeby zacząć myśleć o wakacjach. Wraz z początkiem kalendarzowej wiosny, wiele osób wybudza się z zimowego snu i zaczyna rozglądać się za jakimś fajnym miejscem na spędzenie urlopu. W tym okresie pojawia się dużo ciekawych lotów w fajnych cenach, oferowanych na różne terminy, zarówno dosłownie last minute, z wylotem następnego dnia, jak i na kilka miesięcy do przodu. Bez względu na to na jaki termin i miejsce się zdecydujesz, warto by nic nie zakłóciło Twojego odpoczynku. Pisałem już o tym JAK SZUKAĆ TANICH LOTÓW, przyszła pora na wskazówki jak ułatwić sobie podróżowanie.

NIEZBĘDNE WYPOSAŻENIE NA WYJAZD

1. Ubezpieczenie – To po pierwsze i najważniejsze. Dużo spokojniej się podróżuje, szczególnie na własną rękę, ze świadomością, że ktoś w razie czego pokryje koszty spotkania z lekarzem, który za granicą wydryluje Cię z mamony jak uchodźcy kraje Unii.

Kiedy pierwszy raz jechałem do Azji, zapłaciłem w PZU trzy stówki za trzytygodniową ochronę. Przed kolejnym wyjazdem poszperałem trochę i za 110 zł kupiłem „Twoją Kartę Podróże”, dającą roczną ochronę podczas wyjazdów. Na szczęście nie miałem potrzeby sprawdzania jej skuteczności, ale z obszernych relacji spotykanych na innych blogach wynika, że to naprawdę godna forma ubezpieczenia na wyjazdy. Więcej szczegółów TUTAJ.

2. Apteczka – Nie ma co przesadzać, ale kilka najpotrzebniejszych środków może ułatwić życie w nadzwyczajnych sytuacjach. Zawsze mam ze sobą:
-Tabletki przeciwbólowe – preferuję Ibum albo Ibuprom.
-Stoperan – niby apteki są wszędzie, ale kiedy łapie Cię sraczka, to okazuje się, że najbliższa jest dwie miejscowości dalej.
-Fervex – albo coś w tym guście, co w miarę szybko i skutecznie postawi mnie na nogi w razie jakiejś gorączki
-Tabletki na ból gardła – Klima w samolocie jest zabójcza dla mojego gardła.
-Plaster z opatrunkiem Potrafię się przeciąć kartką nawet papieru, także ten…

3. Żel antybakteryjny – Idealny substytut wody i mydła, żeby choćby umyć ręce przed jedzeniem. Kupisz za kilka złotych w Rossmannie.

4. Nakładki na kibel – Kupa nie wybiera, czasem przyciśnie w najmniej odpowiednim momencie. Zamiast w sytuacji podbramkowej obkładać deskę papierem, na którym podobno gromadzi się więcej bakterii, niż na niej samej, lepiej za wczasu kupić gotowe nakładki i w razie czego być przygotowanym.

5. Peleryna przeciwdeszczowa – Może być choćby jednorazowa. Kosztuje coś około nic, waży podobnie niewiele, a i miejsca zajmie tyle, że nawet nie zauważysz. Jeśli chociaż raz złapał Cię znienacka azjatycki deszcz, to wiesz jak wiele można wygrać posiadając taką awaryjną osłonę. Bez niej po minucie możesz być mokry jakbyś właśnie wskoczył w ciuchach do basenu, co może znacznie obniżyć komfort Twojego zwiedzania.

6. Szybkoschnący ręcznik sportowy – Podobnie jak peleryna zajmuje mało miejsca, dobrze chłonie wodę i jak sama nazwa wskazuje, szybko schnie. Przyda się do otarcia potu z czoła w upale, kiedy chusteczki to zdecydowanie za mało.

7. Koc termiczny – Wiesz, taki jakim okrywają pacjenta, kiedy przewożą go karetką, żeby nie dopuścić do wychłodzenia organizmu. Tak bardzo żałowałem, że nie mam go na wyposażeniu, kiedy przyszło mi czekać kilkanaście godzin na lotnisku w Abu Dhabi, gdzie klima chodzi ustawiona na jakieś 12 stopni. Miłośnicy zimy się kurwa znaleźli.

8. Rozmówki – Najlepiej w formie małej książeczki, która w mniej turystycznych zakątkach może być Twoją jedyną szansą na w miarę sprawną komunikację z miejscowymi. Polecam wydania Pawlikowskiej – według mnie to wystarczająca dawka wiedzy, z tematycznie posegregowanymi grupami wyrazów. Dodatkowym atutem jest mnogość prostych przykładów użycia, co zwiększa szansę na sprawne opanowanie podstawowych zwrotów.

NIEZBĘDNE APLIKACJE NA WYJAZD

1. maps.me – po ściągnięciu map do offline, apka pozwala na korzystanie z GPS-a bez konieczności łączenia z Internetem.
2. Tripadvisor – przydatna zwłaszcza kiedy nie wiesz w której knajpie warto coś zjeść, w jakiej wypić drinka i jakie atrakcje turystyczne sobie odpuścić.
3. Booking.com – Kiedy na bieżąco chcesz mieć wgląd do swoich rezerwacji, choćby po to, żeby ni musieć ich drukować wcześniej. Albo żeby znaleźć szybko jakiś inny nocleg, jeśli okaże się, że trafiłeś do jakiejś stęchłej dziury.
4. Skyscanner – Apka do wyszukiwania lotów. Szczególnie przydatna dla tych, dla których podróż to jeden wielki spontan.
5. XE Currency – Świetne narzędzie do przeliczania walut po aktualnym kursie. Wiem, wiem, niby na wakacjach się nie przelicza, ale czasem lepiej sprawdzić, czy ktoś nie dyma Cię na srogi hajs. O ile z dolarami czy euro jest w miarę prosto, o tyle w jakichś Wietnamach, czy innych Koreach, w których za złocisza masz kilka tysięcy wariatów – można się pogubić.

POZOSTAŁE WSKAZÓWKI

1. Przed podróżą poczytaj z grubsza o tym czego się po danym miejscu spodziewać, co warto, czego nie warto, a także na co uważać. Wiedza o popularnych przekrętach jest bardzo cenna. Informacji możesz szukać na przykład TUTAJ.
2. Przed wyjazdem poszukaj na fejsie grup Polaków mieszkających w danym mieście lub kraju. Tam także znajdziesz wiele wskazówek i zadasz nurtujące Cię pytania, na które dostaniesz odpowiedź z pierwszej ręki.
3. Nie nastawiaj się wyłącznie na płacenie kartą. Biorę zawsze gotówkę i dwie karty, żeby w razie gdyby z jedną coś się stało, nie obsrać się na miętowo pod bankomatem.


W sumie Ameryki nie odkryłem. Napisałem tu o rzeczach oczywistych, ale już nie raz przekonałem się, że nawet jeśli coś jest oczywiste dla mnie, to niekoniecznie jest takie dla Ciebie i może Ci się przydać. Mam nadzieję, że i tak było tym razem i dowiedziałeś się czegoś ciekawego.

Jeśli już wiesz gdzie jedziesz w tym roku, pochwal się w komentarzu. A jeśli jeszcze nie wiesz i na przykład zastanawiasz się nad Meksykiem, ale nie wiesz czy warto, zajrzyj na relację Marty z xplority.pl. Warto 🙂

TAGS
  • Żel antybakteryjny uratował mnie w Meksyku, gdzie streetfood jest mega, ale łazienki to często był luksus. Ale, że koc termiczny? Tu mnie zaskoczyłeś!

    • Prawdziwy streetfood nie idzie w parze z łazienką niestety, ale chyba w tym jego urok 🙂 A koc no cóż, tak jak pisałem, dopóki nie okazało się, że Arabowie lubią sobie robić iglo z lotniska, nie myślałem o tym 🙂

o mnie

Siemano z rana! Jestem Marek. Patrzę na otaczający mnie świat z przymrużeniem oka. Lubię się śmiać i w każdej sytuacji staram się szukać pozytywów. W rozmowach często cytuję polskie filmy. Nigdy, ale to przenigdy nie stosuję sarkazmu! Nawet teraz. Mimo, że uwielbiam spać, to nigdy nie ucinam sobie drzemek w ciągu dnia, bo szkoda mi życia. Zapraszam do mojego świata ;-)

Dołącz na facebookU
Szukaj
newsletter
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić żadnego wpisu!

Social Media